Przed wojną krajobraz dzisiejszej Starej Rumi zdobiła nie tylko wieża Kościoła Podwyższenia Krzyża Świętego, lecz także znacznie starsza – kościoła ewangelickiego.

W wyniku porozbiorowego napływu ludności nawet co czwarty mieszkaniec dawnej wsi Rumia był ewangelikiem. Tak duża grupa wyznaniowa potrzebowała swojej świątyni.

Wiadomo, że kościół ewangelicki funkcjonował w Rumi już w 1859 roku, jednak kształt znany ze starych pocztówek uzyskał dopiero dwadzieścia lat później. Nieopodal, w kierunku wschodnim (w okolicy dzisiejszej ulicy Chełmińskiej), znajdował się niewielki przykościelny cmentarz, do którego prowadziła aleja lipowa.  

Po odzyskaniu niepodległości przez Polskę w 1918 roku gmina ewangelicka w Rumi zaczęła się kurczyć. W latach trzydziestych parafia nie miała już własnego proboszcza, a niedzielne msze dla niewielkiej grupy odprawiał kapłan przyjeżdżający z odległego Sopotu.

Kościół ewangelicki został uszkodzony podczas II wojny światowej, a tuż po jej zakończeniu częściowo rozebrany i zaadaptowany na salę gimnastyczną Szkoły Podstawowej nr 1. W takim kształcie przetrwał do dzisiaj.

Wyraźnie zachował się za to obrys dawnego cmentarza, który obecnie wykorzystywany jest przez mieszkańców jako niewielki park. Znajduje się on tuż przy Pomniku Bohaterów Walk z Faszyzmem, a jego dawne granice wyznaczają dorodne lipy. Podczas wieczornego spaceru w tej okolicy warto zatem uważać – nigdy bowiem nie wiadomo, kiedy zechce nas odwiedzić duch dawnego mieszkańca naszego miasta.

Artykuł autorstwa Dariusza Rybackiego ukazał się w Rumskich Nowinach, wydanie z sierpnia 2017 r.